Witajcie! Dziś mamy dla Was reportaż z pięknego  ślubu Agnieszki i Pawła. Ślub tej pary odbył się we Wrocławiu. Wszystko zaczęło się od przygotowań  w domu Panny Młodej. Najpierw makijaż później fryzura a gdy Agnieszka była już gotowa przyszedł czas na suknię, buty i dodatki. Na ten wyjątkowy dzień Agnieszka wybrała suknię z wyszywaną gorsetową górą oraz zwiewnym dołem. Suknia była dwuwarstwowa:) na początku Panna Młoda założyła obie części, a później, jak będziecie mogli to zobaczyć na dalszych  zdjęciach zmieniła się w  nowoczesną i krótką:) Jeśli chodzi o dodatki to tak jak na pewno zauważyliście  to na naszej sesji narzeczeńskiej motywem przewodnim było dzieciństwo, gry, zabawy i puzzle, które także zostały użyte w zaproszeniach oraz całej poligrafii. Panna Młoda do sukni ślubnej dobrała obłędne buty! Były wprost cudowne: wzór, kolory i mieniące się kamienie wyglądały przepięknie:) a kolorystycznie idealnie pasowały do pozostałych dekoracji, o które zadbała  z niezwykłą dokładnością nasza Para Młoda. Biżuterią jaką wybrała Agnieszka  na ten dzień były kolczyki oraz naszyjnik z kolekcji Sempre, z motywem nieskończoności oraz delikatna bransoletka z wiszącym złotym puzzlem z wygrawerowanymi inicjałami Nowożeńców. Dopełnieniem całego stroju był długi welon  oraz kwiat  białej orchidei wpięty we włosy.

Pan Młody wybrał granatowy idealnie skrojony garnitur i dopasowaną koszulę z niebieskim krawatem. Na mankietach koszuli widniały wyhaftowane inicjały a spinkami były dwa idealnie pasujące do siebie puzzle:)

Kiedy nasza para była już gotowa, odbyło się błogosławieństwo rodziców a następnie wszyscy udali się do wyjścia i ruszyli w stronę kościoła. Nasza Para Młoda jechała do ślubu ciemnogranatowym volkswagenem karmann ghia,  który został na tą okazję przepięknie przystrojony gustowną gipsówką z fuksjowymi długimi wstążkami, które  delikatnie powiewały na wietrze.

DSC_3124

Ceremonia odbyła się w kościele p.w.  św. Wojciecha, w samym centrum Wrocławia. A na przyjęcie weselne wszyscy goście i cała rodzina udała się do Hotelu Bugatti, będącego starannie odrestaurowaną stuletnią Villą Rheinland. Kiedy Nowożeńcy pojawili się przed hotelem  najpierw rozległy się gromkie brawa a następnie wszyscy goście  weszli do środka wznosząc toast na cześć Młodej Pary. We wnętrzu panował niesamowity klimat, blask świec, ozdobna gipsówka w wysokich flakonach a także wszystkie puzzlowe dodatki. Menu, winietki w kształcie puzzli, wpięte w słodką babeczkę  oraz prezenciki dla gości  z niespodzianką w środku (malutką puzzlową układanką) wyglądały niesamowicie! Wszystko było idealnie dopracowane:)  Po złożonych życzeniach i pysznym obiedzie przyszedł czas na pierwszy taniec, a później kolejne. Wszyscy goście bawili się, kosztowali ciasta i pralinki ze słodkiego stołu i  rozmawiali przy kolorowych drinkach serwowanych przez uśmiechniętych barmanów.  Później wjechał ogromny tort  w odcieniach zieleni i bieli „ombre”:) , który niewątpliwie był także jedną z atrakcji. Potem były tańce i zabawy  i tak do białego rana!

Kilka tygodni później spotkaliśmy się z Agnieszką i Pawłem na naszej sesji plenerowej. Na dworze było już niestety dość chłodno, ale my oczywiście nie mieliśmy zamiaru się tym przejmować:) Szybko postanowiliśmy, że nasza sesja będzie po części kontynuacją motywu dzieciństwa połączoną z jesiennymi klimatami:)  Był kolorowy sweter z postaciami z bajki, ulubione pluszowe zabawki, szalik w kratę, rękawiczki, nauszniki i cieplutka herbata wypita w „sweetaśnych” filiżankach z serduszkami. I na sam koniec , zwróćcie uwagę na obrączki naszej Pary,  połączone razem tworzą serce, to także kolejny już oryginalny pomysł Agnieszki i Pawła:)

Kochani dziękujemy Wam bardzo, za wszystko. Cieszymy się i pozdrawiamy Was serdecznie, życząc Wam raz jeszcze wszystkiego najlepszego!  M&M

DSC_2662

Powrót|Kontakt|Opublikuj na FB|Opublikuj na tweeter

Dziś chcemy pokazać Wam drugą odsłonę naszej sesji konkursowej:)  Jak już widzieliście w pierwszej części na początku byliśmy we Florencji  a następnie pojechaliśmy dalej, aby pokazać także tą drugą część Toskanii. Ciągnące się pasma pól z winogronami   i  wzgórza  z  drogami porośniętymi cyprysami.

Kiedy dojechaliśmy już na nasze docelowe miejsce (znajdujące się w regionie Chianti)  było już dość późno, staraliśmy się złapać ostatnie promienie zachodzącego już słońca:)

Ale było cudownie, lekki ciepły wiatr, zachodzące słońce, wszechobecna cisza, wzgórza i my, tylko my sami :

Marika z Kubą  oddali się nastrojowi w 100% a później czuli się  już jak „ryba w wodzie”:) Ich stylizacje były specjalnie przygotowane na tą okazję, wyglądali przepięknie:) Lepszego miejsca na naszą sesję nie mogliśmy sobie wymarzyć:)

Najpierw krajobraz Florencji a później prawdziwa Toskania:) Cieszymy się, że mogliśmy sprawić radość zwycięskiej Parze:) I , że wszystko udało się  tak wyśmienicie:) pozdrawiamy serdecznie! Monika & Michał

Powrót|Kontakt|Opublikuj na FB|Opublikuj na tweeter

Witajcie! Tym razem chcielibyśmy przedstawić Wam Magdę i Piotra. We wrześniu odbył się och ślub:) Wszystko rozpoczęło się od porannej  wizyty u fryzjera i misternego przygotowania fryzury Panny Młodej:) Następnie dalsze przygotowania; malowanie i ubieranie:) Magda na ten jedyny dzień wybrała długą suknię z trenem  z ozdobną haftowaną górą w kształcie serca.  Cała górna część pokryta była licznymi ozdobnymi i mieniącymi się kamyczkami. Do sukni nasza Panna Młoda wybrała długi prosty welon. Całość dopełniły połyskujące złote szpilki i delikatna biżuteria.  Magda wyglądała zjawiskowo! Podczas przygotowań towarzyszyła jej siostra, która była także świadkową. Jej suknia także była specjalnie uszyta na tą okazję, tak jak i suknie pozostałych druhen. Dziewczyny wyglądały  przepięknie. Każda z nich miała na sobie długą, pastelowo – błękitną suknię z delikatnym szalem oplatającym ramiona. Do tego każda z nich miała w ręce malutki bukiecik złożony z  różowych róż. Pogoda była piękna, jak na jesienny miesiąc wprost wymarzona:) Kiedy nasza Para Młoda pojawiła się przed kościołem, wszyscy goście byli już w środku. Ceremonia rozpoczęła się. Za Młodą Parą ustawili się w dwóch rzędach  druhny i drużbowie, który wyglądali także idealnie, wszyscy w ciemnych garniturach, muszkach i wpiętych butonierkach z różowych kwiatów. Po ceremonii były oklaski, wiwaty na cześć Młodej Pary i życzenia. Później wszyscy goście  przenieśli się na przyjęcie weselne, gdzie bawili się do białego rana:) Kilka tygodni po uroczystości spotkaliście się z Magdą i Piotrem we Wrocławiu na naszej sesji plenerowej:) w jednym z tutejszych pałaców:) Na początku było dostojnie i spokojnie:) Kilka zdjęć w salach pałacu, myśliwskiej i balowej, a później przenieśliśmy się na zewnątrz:) Choć był to już październik to na szczęście udało nam się złapać jeszcze ostatnie promienie słońca:) Było bardzo fajnie! Magda i Piotr to bardzo pozytywna para, od której bije ogromna radość i ciepło:) Na naszej sesji bawiliśmy się wszyscy super! Był czas na długie rozmowy, zrobienie zdjęć i małe śmieszne wygłupy:) Mamy nadzieję, że jeszcze spotkamy się w przyszłości, może tym razem w rodzinnych stronach Magdy i Piotra:) które tak bardzo nam się spodobały, już będąc na ich ślubie:)  Z serdecznymi życzeniami! i gorącymi pozdrowieniami dla Was kochani! buziaki M&M

Powrót|Kontakt|Opublikuj na FB|Opublikuj na tweeter

Witajcie! dziś w Dniu Świętego Walentego mamy małą niespodziankę dla jednej z naszych par:) To para , która wygrała nasz konkurs organizowany razem z blogiem ślubnym Białe Inspiracje:) Marika i Kuba. W odpowiedzi na nasz konkurs Marika napisała tak:

” moim marzeniem od zawsze był skuter Vespa, taka sytuacja: kremowa, błyszcząca Vespa, a na niej ja, w długiej zwiewnej sukience, wielkich okularach i chustce na głowie, jak gwiazda filmowa z lat 60′ przemierzam obsadzone drzewami oliwnymi polne drogi Toskanii, jak rodowita, opalona Włoszka wystawiając twarz do słońca (…)  Ale jak to już często jest, marzenia marzeniami, a życie życiem;) Vespy nigdy nie było mi dane mieć (i pewnie przez długi czas jeszcze nie będzie – finanse + polska niesprzyjająca aura skutecznie mi to wybijają z głowy), a zamiast toskańskich bezdroży każdego dnia dzielnie pokonuję zakorkowane ulice Poznania moim nieustraszonym Citroenem C3, zwanym również Klopsem (tylko kolor się prawie zgadza, bo beżowy:) W długich sukienkach i tak nie chadzam, bo przy mizernym wzroście 1,60 wyglądam w nich dość groteskowo. Ale mój chłopak Kuba, którego od równych ośmiu dni mogę już dumnie nazywać swoim Narzeczonym, zawsze mi powtarza, że marzenia są po to, żeby je spełniać. Banalne, niebanalne – z tą myślą staramy się zaczynać każdy dzień. Póki co na lipiec planujemy podróż do Toskanii:) A drugim krokiem będzie spełnienie mojego marzenia o sesji narzeczeńskiej z Vespą w roli głównej (no dobrze, może jednak rolę główną pozostawiłabym sobie i Kubie:)”.

 I tak oto kochani na pewno zauważyliście już nasze pierwsze zdjęcie, zrobione właśnie we Włoszech, a dokładnie we Florencji:) Marzenia są po to, aby je spełniać!  jesteśmy bardzo bardzo za! A jeśli jest tylko możliwość, aby  dopomóc w jego spełnieniu to czemu nie …   I tak oto spotkaliśmy się tego  lata w Toskanii, los tak chciał, że udało nam się trafić tam w tym samy okresie, a wszystko po to, aby móc zorganizować naszą sesję!!! To było cudowne, spontaniczne, szalone, a zarazem idealnie przemyślane i dopracowane w każdym calu:) Dziś chcemy pokazać Wam pierwszą odsłonę naszej  włoskiej sesji:) Była Florencja, było gorące słońce, zamiast Vespy był  stary fiat  500! a zamiast chusty na głowie ogromny  elegancki kapelusz! Ahhh… aż nam się łezka w oku kręci, bo z ogromną przyjemnością wrócilibyśmy do tego miejsca i tego czasu:) Było wspaniale! A całe popołudnie spędzone z Mariką i Kubą wraz z  naszą słoneczną sesją było dla nas ogromną przyjemnością i przemile spędzonym czasem z niesamowitymi ludzmi, którzy swoją energią, uśmiechem i radością mogliby zarazić wszystkich wokół! Z pozdrowieniami i gratulacjami! M&M

p.s. a już niedługo druga odsłona naszej sesji, zaglądajcie na naszego bloga:) zapraszamy!

Powrót|Kontakt|Opublikuj na FB|Opublikuj na tweeter

Witajcie! Jest nam bardzo miło napisać o naszej kolejnej sesji narzeczeńskiej:) Miejscem w którym się odbyła,  jak się już na pewno domyśliliście  (po zdjęciu z zapowiedzi:)) była kręgielnia:) To właśnie tam spotkaliśmy się z Kasią i Michałem, szalenie pozytywną parą:) z którą spędziliśmy to przemiłe przedpołudnie najpierw na sali gier a później  na popołudniowym spacerze w pobliskim parku. Na kręgielni jak już otrzymaliśmy nasze „czaderskie obuwie”:)   zauważyć można było dokładne przygotowanie każdego z graczy, rozgrzewkę, troszkę instrukcji co do sposobu gry, no i zaczęło się!  Pierwszy rzut troszeczkę słabiutko, a chwile później strąconych, aż pięć kręgi, następny i kolejny… Z każdym rzutem nasza para radziła sobie coraz lepiej:) Gra toczyła się na całego, najpierw wygrywał Michał, później Kasia po kilku wskazówkach od „mistrza” także pokazała na co ją stać:) Na całej kręgielni akurat tak się złożyło, że byliśmy tylko my w czwórkę:) Zabawa była przednia! Były śmiechy i wygłupy, ale też chwile skupienia i ciszy przed rzutem:) I oczywiście buziaki ” na powodzenia”:) Nawet nie zauważyliśmy kiedy minął nasz czas i musieliśmy zbierać się do wyjścia. Było superowo! To jedna z naszych ulubionych sesji narzeczeńskich, bardzo fajne miejsce i do tego tak zaangażowana para:) naprawdę było nam szalenie miło się tam spotkać:) Po grze w kręgle, pojechaliśmy do pobliskiego parku, aby tam zrobić jeszcze kilka zdjęć, już  nie w sportowych „wdziankach”:) Ahhh było jeszcze tak cieplutko na zewnątrz:) Zapraszamy Was do oglądania:) i pozdrawiamy naszych wspaniałych „graczy”:) M&M

Powrót|Kontakt|Opublikuj na FB|Opublikuj na tweeter