Masthead header

Irmina & Filip rustykalny ślub w stylu lat 50-tych – wedding day

Witajcie! Dziś chcielibyśmy pokazać Wam długo wyczekiwany reportaż ze ślubu w stylu lat 50-tych. To uroczystość kolejnej naszej  cudownej pary Irminy i Filipa:) Przyjęcie weselne odbyło się w Spichlerzu Galowice a przygotowania rozpoczęły się w niedaleko znajdującym się hotelu. Młoda Para już od dawna miała przygotowaną całą wizję tego Cudownego Dnia! Miało  to być przyjęcie pod gołym niebem, wszystko w stylu lat 50-tych, kolorowo, zabawnie i wesoło! Kolorami przewodnimi był czerwony, granatowy, błękitny i biały. Wszystkie dodatki, dekoracje, kwiaty utrzymane zostały w tej kolorystyce! A super fajną nowością było to, iż goście otrzymali wcześniej „dress code” w stylu retro! który byłyby cudownym prezentem dla naszej Młodej Pary!

 

Tak więc jeśli cały ślub był inspirowany stylem lat 50-tych, nie mogło być inaczej ze stylizacją Panny Młodej! Irmina wybrała na ten dzień suknię  w kolorze „milky” z podkreśloną talią, rozłożystym dołem  o długości charakterystycznej dla tamtych lat – za kolano:) Wierzchnia warstwa uszyta była z tiulu w malutkie kropeczki. W talii zaś znajdował się pas z kokardą angielską, zapinaną  z tyłu. Do tego  oczywiście szpilki w kolorze błękitnym. Na głowę zaś Irmina wybrała delikatną białą opaskę, która idealnie komponowała się z prostym kokiem. Całość dopełnił przepiękny bukiet oczywiście utrzymany także w kolorach przewodnich ślubu! Pan Młody zaś wybrał garnitur w kolorze granatowym, białą koszulę i czarne szelki.  Uzupełnieniem stroju były drewniane dodatki; mucha i spinki,  które (uwaga!) Filip wykonał sam!

 

Ceremonia obyła się w pięknym zabytkowym, manierystycznym kościele wzniesionym na miejscu dawnej gotyckiej świątyni z XIV wieku. To kościół Świętej Trójcy w Żórawinie. Wnętrze świątyni zrobiło na nas ogromne wrażenie,  na sklepieniach zachowały się  w wielu częściach manierystyczne polichromie, które według pozostawionych źródeł  datowane są na lata 1600–1615, wykonali je  nieznani artyści, wykształceni najprawdopodobniej we Wrocławiu. Ceremonia zaślubin odbywająca się w takiej świątyni nabrała dodatkowego niepowtarzalnego klimatu i magii.

 

Przyjęcie weselne naszej Młodej Pary odbyło się w nieopodal znajdującym się Spichlerzu Galowice! To cudowne miejsce na realizację ślubu plenerowego, który był marzeniem naszej pary! Pogoda  tego dnia była cudowna! Na terenie spichlerza wszystko było przygotowane idealnie, oczywiście według wskazówek i pomysłów Irminy i Filipa:) Na drewnianych starych beczkach poukładane zostały  blaty na których można było znaleźć różnego rodzaju smakołyki, owoce i alkohole. Na jednym z  nich mogliśmy odnaleźć trzy duże słoje z kranikami, każdy z nich wypełniony orzeźwiającą lemoniadą w różnych smakach. Obok stały butelki z winem, a w ocynkowanej wannie wypełnionej kruszonym lodem chłodziły się coca cola i cydr jabłkowy.  Tuż obok stał drewniany wóz  „strefa łasucha” na którym poukładane zostały różnego rodzaju ciasta i słodkości, w większości wykonane własnoręcznie przez mamy naszych Nowożeńców, ale nie tylko, ponieważ wiele osób pomagało w przygotowaniach i dodatkach „hand made” , które były także prezentem niespodzianką od Irminy i Filipa dla ich cudownych gości!

 

 

To był wspaniały ślub! Ślub, który został perfekcyjnie przygotowany od samego początku:) Zaczynając od zaproszeń, wyboru koloru i motywu przewodniego wesela, poprzez najmniejszą nawet dekoracje i dodatki, kolory wstążek przy słoiczkach czy malutkie naklejki z inicjałami  i datą ślubu naszej Młody Pary:) Cudownie było móc towarzyszyć Wam w tym niesamowitym czasie! To był dla nas zaszczyt! Dziękujemy Wam, za całe Wasze zaangażowanie, pomysły i serce jakie włożyliście w to aby Wasz dzień tak właśnie wyglądał! Było niesamowicie!

 

A teraz Wy kochani możecie sami zobaczyć jak to było pewnego lipcowego dnia, kiedy to rozpoczęła się tak naprawdę nowa wspólna droga, dwójki cudownych i zakochanych w sobie po uszy ludzi – Irminy & Filipa oraz ich ukochanego czerwonego Garbuska! Zapraszamy Was do oglądania! Z gorącymi pozdrowieniami dla naszych Nowożeńców! M&M

 

126slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

001slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

014slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

dsc_0451

088slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

017slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

016slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

 

018slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

 

Nasza para postanowiła, że  po raz pierwszy  zobaczy się w kościele, tak więc Filip razem ze swoim najbliższym przyjacielem, który był w tym dniu jego świadkiem wsiedli do czerwonego Garbuska i pojechali nim do kościoła:) Aby tam czekać już na przyjazd Panny Młodej.

 

dsc_0782dsc_0710

051slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

dsc_0788dsc_1008

070slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

 

Było cudownie! Sala zaś udekorowana została girlandą z napisem Cudowny Dzień – wykonaną przez naszą parę:) Na stolikach, poustawiane zostały małe słoiczki, na plastrach drewna, przewiązane wstążeczkami, w całości wypełnione polnymi kwiatami.

 

 

Oryginalne były także prezenty dla gości w formie okrągłych ciasteczek z wytłoczonym logo ślubnym naszej pary! Wow! świetny pomysł!

 

Kilka zdjęć z sesji umieszczonych zostało także przy wejściu na salę w drewnianych ramach wykonanych na tę okazje przez Filipa:)

 

 

 

Na małym stoliku tuż  obok huśtawki, poukładane zostały  śmieszne dodatki do zdjęć w ramie, a także wykonana przez nas Księga Gości ze zdjęciami z naszej sesji narzeczeńskiej, którą udało nam się zrealizować kilka miesięcy wcześniej!

 

 

Były też strefy chillout`u:) stogi siana przykryte kocami, drewniane stoliki  z pasiastymi obrusami i  polnymi kwiatami w słoikach z naklejkami logo Irminy & Filipa, wszystko oczywiście w kolorach przewodnich wesela!!!

 

 

Tuż przed wejściem na salę,  obok tablicy gości ustawionej na sztaludze, znajdowały się  ogromne litery MY, wykonane z drewna, z przygotowanymi lampkami, które świeciły wieczorem a także drewniany drogowskaz z informacjami –  co i gdzie się znajduje  – wszystkie te dodatki były także dziełem naszego przezdolnego Pana Młodego!

 

 

Kiedy goście byli już na miejscu i rozkoszowali się cudownymi widokami i tak wpaniale przygotowanymi dekoracjami, pojawiła się nasza Młoda Para – w swoim czerwonym Garbusie, który ozdobiony został w tym dniu olbrzymią białą kokardą:)

 

bez-nazwy-1

dsc_1635dsc_1986

dsc_1640dsc_2009

137slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

 

Całe przyjęcie weselne miało bardzo fajny luźny charakter, typowy dla ślubów plenerowych! Pogoda była wspaniała, dlatego goście bardzo chętnie spędzali czas na długich rozmowach i degustacjach różnych słodkości i nalewek przygotowanych przez rodziny naszej Pary Młodej! Wszystko w perfekcyjnie przygotowanych strefach chillout`u,  na wolnym powietrzu:)

 

 

147slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

ooo

168slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

 

Po uroczystym obiedzie, przyszedł czas na pierwszy taniec. Irmina i Filip wybrali utwór The Contours „Do you love me” i zatańczyli go świetnie! Całą choreografię z licznymi podnoszeniami przygotował nauczyciel Kuba ze szkoły tańca Al-Mara – przyjaciel, któremu także należą się ogromne podziękowania:)

 

 

187slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

 

Tort ślubny przygotowany został w stylu Naked Cake ozdobiony owocami leśnymi – także wykonany został przez przyjaciela naszej Młodej Pary.

199slub_retro_wedding_michal_orlowski_rustic_spichlerz_galowice

 

 

Jednak to nie koniec niespodzianek! Irmina i Filip przygotowali i bardzo skrzętnie ukrywali przez cały czas to, że mają dla siebie przygotowane prezenty niespodzianki, które chcą podarować sobie nawzajem w ten cudowny dzień! Panna Młoda  zadedykowała  Panu Młodemu specjalną piosenkę,  do której wcześniej rozdaliśmy zimne ognie wszystkim gościom! Było romantycznie i bardzo nastrojowo:)

 

dsc_1870dsc_4477-kopia

dsc_1870dsc_4477

 

A Pan Młody podarował swojej żonie; cudowny, własnoręcznie pomalowany  i oznakowany rower tandem, którym będą mogli jeździć na dalekie i bliskie podróże:)

 

dsc_1901dsc_5050